image1 image2 image3 image3
Wzorzec doskonałości - kula

Wzór doskonałości

Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie, swój własny ideał świata? Idealnych ludzi otaczających Cię wokół, piękne przedmioty będące na wyciągnięcie ręki, wszechogarniającą doskonałość, jako spełnienie marzeń dzieciństwa. Pragnienia sięgnięcia absolutu, przekroczenia własnych ograniczeń, przejścia przez granicę lustra, za którym pojawia się zupełnie inny świat?

Pragnienie bycia doskonałym towarzyszy ludzkości zapewne od samych początków jej istnienia. Najsilniejszy motywator, najsłodsza słodycz, niegasnące pragnienie, prowadzące czasem do zbrodni.

Czy da się wyznaczyć wzór doskonałości? Rozpisać z pomocą matematyki równanie, które określi nam definicję, czym jest doskonałość. Czymś, co pomoże zbudować wzorzec i umożliwi stworzenie materiału odniesienia, za pomocą którego będziemy mogli zmierzyć odległość od wzorca doskonałości? Czy to możliwe i właściwe? A może takie pragnienie jest fantasmagorią i urojeniem?

Pozwól, mi zabrać Cię w odległą podróż, w świat wyobraźni… podaj mi swoją dłoń. Tą podróż odbędziemy razem, w odległe czasy, kiedy pojęcie braterstwa i słowo honoru niosło za sobą prawdziwe zobowiązania. Słowo, które dane było komuś na własny honor, niosło za sobą często realne skutki, czasem warte więcej niż własne życie.

Czy sięgając wyobraźnią w otchłań przeszłości potrafisz odnaleźć inspirację dla kreowania swojej własnej teraźniejszości?

Czy potrafisz wyobrazić sobie motywy postępowania tamtych ludzi? Czy oddychali innym powietrzem? Weź głęboki oddech… To ten sam tlen, co wtedy… ta sama grawitacja przyciąga Twoje stopy do ziemi. Tamtych ludzi targały te same emocje, wrażliwość na bodźce, strach.

O doskonałości mówić można w odniesieniu do różnych aspektów ludzkich zajęć. Naukowiec doskonały to geniusz, doskonały muzyk jest wirtuozem a doskonały rzemieślnik jest mistrzem.

Jak definiujesz doskonałość w odniesieniu do człowieka? Czy da się ustanowić wzorzec geniusza? To mógłby być człowiek, który całkowicie urzeczywistnił swój potencjał i stał się odzwierciedleniem wszystkich cech i imion Boga. To powrót do pierwotnej jedności i możliwość świadomego doświadczania boskiej istoty, absolutnej rzeczywistości. Może to być również geniusz, rozumiany jako ekspansywność intelektu, siła wyobraźni i aktywność duszy. (...) Dusza człowieka genialnego jest bardziej pojemna i wrażliwa na uczucia innych. Geniuszami są ci, którzy posiadają wybitną zdolność do odczytywania świata, rodzaj wrażliwości pozwalający im kontemplować tylko te idee, które kontemplować warto. Znane są jednak w historii postacie, którzy byli geniuszami, a jednocześnie np. okrutnie postępowali ze swoimi muzami.

Człowiek doskonały jest pełen emocji i uczuć, a jego wielkość przejawia się nie tyle w racjonalnych sądach, co w głębokich intuicjach. Geniusz otoczony jest też nadal nimbem tajemnicy, a każda próba jego charakterystyki okazuje się niewystarczająca.

Czy jesteśmy dziś bliżej geniuszu i doskonałości od ludzi z dawnych czasów? Wysyłamy samoloty a nawet samochody w daleki kosmos, potrafimy wyciągać ludzi z objęć śmierci, zamieniać ołów w złoto. Jesteśmy wręcz magami dla ludzi z przeszłości.

W Twojej kieszeni, lub torebce znajduje się dziś prostokątny przedmiot, będący swoistym portalem do wiedzy całego świata. Telefon dotykowy, za pomocą którego możesz ot tak sobie spełniać marzenia wielu pokoleń ludzi, poszukujących i pragnących wiedzy…

Gdybyś spotkał dziś przybysza z dawnych czasów, gdyby nagle pojawił się ktoś taki obok Ciebie, jak wytłumaczyłbyś mu zasadę działania smartfona? A jak wytłumaczyłbyś to, że mając w ręku magiczne wrota do wiedzy całej ludzkości, większość społeczeństwa używa go do oglądania i udostępniania w internecie śmiesznych obrazków?

A może tamci ludzie, mimo pewnych braków byli jednak bliżej doskonałości od nas? Postępowali wobec kodeksów rycerskich, tworzyli monumentalne dzieła, pobudzające do dziś naszą wyobraźnię. Co właściwie tak bardzo innowacyjnego wymyśliliśmy w ostatnich dwudziestu latach, czego nie wynaleziono kolejnych dwadzieścia i więcej lat temu? Internet? Telefony komórkowe? Kuchnie mikrofalowe? Podróże w kosmos? To przecież lata 60-te i 70-te… Polski przemysł farmaceutyczny od ponad dwudziestu lat nie wprowadził na rynek ani jednego innowacyjnego leku.

fot. Lady Florence Norman w drodze do pracy, na swoim elektrycznym skuterze (Londyn, 1916)

Tamci ludzie nie mieli tak łatwego dostępu do wiedzy świata, a jednak tworzyli wielkie dzieła. A może dzięki tym ograniczeniom mogli się bardziej skupić na tym, czym się zajmowali? Czy mając pod ręką nowoczesne narzędzia zarządzania czasem, wspierających wielozadaniowość, czy rzeczywiście budujemy wspanialsze i większe dzieła? Czy możesz powiedzieć, że masz dziś więcej wolnego czasu niż kiedyś?

Postęp technologiczny, choć rozwijający się bardzo nierównomiernie, a właściwie raczej skokowo, pozwala nam poznać coraz więcej mechanizmów, kreujących nasz świat. Celem nauki jest odkrywanie wzorców, regularności ukrytych pod powłoką zwykłych zdarzeń. Każdego dnia setkom naukowców udaje się wydrzeć matce naturze coraz więcej skrywanych przez nią tajemnic. Za pomocą definicji naukowych da się opisać coraz więcej zjawisk, zmierzyć je i zważyć.

To, co szczególnie różni dawnego poetę od dzisiejszego fizyka, to język, jakim się posługują. Poeta – przynajmniej typowy poeta – posługiwał się złożonymi metaforami, testując tym samym granice języka i granice rozumienia. Dzisiejszy fizyk używa matematyki, próbując prawa przyrody zamknąć w matematycznych równaniach1. Ma przy tym to szczęście, że narzędzia miar, którymi się posługuje, są dobrze przystosowane do badania rzeczywistości.

Za pomocą miar, da się dziś opisać prawie wszystko co nas otacza… miarę szczęścia, bliskości, ciążenia, nacisku, siły, pragnienia. Miary mają swoje ściśle określone definicje, które pozwalają naukowcom badać otaczającą nas rzeczywistość. Niektórzy próbują mierzyć to, co wydawałoby się niemierzalne… ile waży ludzka dusza? Doktor MacDougall na początku XX w podjął się tego zadania, dochodząc do wyniku 21 gram. Ile to właściwie jest? Ile waży kilogram?

Pragnienie dążenia do doskonałości prowokuje kolejne pokolenia naukowców do budowania bliższych doskonałości wzorców.  Ciekawą propozycją jest wzorzec kilograma oparty na idealnej kuli, zbudowanej z kryształu kwarcu. Jej powierzchnia jest idealnie gładka, jak lustro…  do dziś udało się stworzyć dwie takie kule… ale czy są doskonałe?

Wykonywanie kuli rozpoczęto w Rosji. Najpierw należało odpowiednio przygotować surowiec. Zastosowano znaną jeszcze z czasów Związku Radzieckiego metodę wirowego oczyszczania uranu, by pozostał tylko jeden izotop – krzem=28. Następnie materiał przewieziono do Niemiec, gdzie wykonano jeden kryształ o podłużnym kształcie. Podzielono go na dwa 5-kilogramowe kawałki i dostarczono do Australijskiego Centrum Optyki Precyzyjnej (CSIRO). Jedyną osobą na całym Świecie, która podjęła się zadania oszlifowania kryształu był emerytowany inżynier Achim Leistner, specjalista od tworzenia precyzyjnych kul. Sam przyznał później, że to zadanie było dla niego dziełem życia.




Średnica obu kul wynosi 93,75 mm, a jednostkowe nierówności powierzchni wynoszą jedynie a może aż 0,3 nanometra. Odchylenia  krzywizny mają nie więcej niż 60–70 nm… Niby niewiele, ale gdyby kule powiększyć do rozmiaru ziemi, krzywizna miałaby kilka metrów. a więc jednak nie są takie doskonałe…

Naukowcy pracują więc nad alternatywną definicją kilograma - a precyzyjniej rzecz ujmując - obliczyć rzeczywistą masę kilograma, opierając się na fizyce kwantowej. Paradoks jednak polega na tym, że przy porównywaniu takich kwantowych wzorców, dokładniejszy okazuje się sędziwy walec, mający trochę kłopot z własną tożsamością. Można powiedzieć, stary, ale jary.

Czy niedoskonałe wzorce są nam w ogóle do czegoś potrzebne? Czy to tylko relikt przeszłości, pozostałość dawnego świata, który przeminął, przykryty kurzem niepamięci?

Czy powinniśmy w naszym życiu opierać się jeszcze na jakichkolwiek, choćby niedoskonałych wzorcach?

Tak, jak w matematycznym wykresie asymptota zbliża się do nieskończoności, nigdy jej nie osiągając, tak praca nad naszym udoskonalaniem nie skończy się nigdy. Nawet, jeśli wzorzec światła, lub inna jednostka miary nie jest wystarczająco idealna, aby określić ją doskonałą i nadać jej miano wzorca doskonałego.

Kosztem, który natura płaci za pojawienie się życia jest zgoda na niedoskonałość. Ewolucja to nic innego, jak proces, którego paliwem są błędy w kopiowaniu kodu genetycznego. Największym paradoksem doskonałości jest to, że dzięki niedoskonałościom naszego umysłu jesteśmy w stanie docenić piękno i harmonię świata w którym żyjemy. W świecie odartym z jakichkolwiek niedoskonałości nic nie mogłoby być doskonałe.

 

Polecam również:

   Pamięć pokoleniowa, czyli Mniej więcej w centrum Europy, czyli mentor pilnie poszukiwany!

1. https://www.copernicuscenter.edu.pl/w-poszukiwaniu-geniuszu-27643

2018  margalski.pl :: Sebastian Margalski :: subiektywny podgląd codzienności   globbers joomla templates