Technologie na sprzedaż

Plan wydawał się genialny, ambitna idea, wstępnie zdecydowane firmy - miało być ich docelowo 100. Precyzyjnie rozpisany biznesplan i marzenia o nowej dolinie krzemowej, w miejscu o wyjątkowych przedsiębiorczych tradycjach.

Właściwie dużo wskazywało na to, że może to się udać, uczelnia - inwestor kształci od lat wyjątkowe kadry informatyków, którzy w locie znajdowali pracę gdzie indziej. To tu powstała pierwsza w Polsce profesjonalna akademia grafiki i animacji 3D - Drimagine, tu powstał jeden z najbardziej innowacyjnych systemów zdalnego studiowania - CloudA. System, którego pozazdrościć mogą największe uczelnie w naszym kraju.

Optymalna sytuacja, aby powołać spółkę spin-off i skomercjalizować naukę. W osiągnięciu tego celu miały pomóc fundusze unijne - w sumie ok. 140 mln zł.

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia - mówili!
 
Budynek wraz z zapleczem miał służyć innowacyjnym projektom z dziedziny multimediów oraz IT. Ulokowano w nim nowocześnie wyposażone studia graficzne, studio animacji i efektów specjalnych, studio telewizyjne a nad całością miał czuwać wyjątkowy serwer.
 
Oczywiście nie wystarczy marzyć, aby te przeobraziły się w rzeczywistość. Czasem jesteśmy tak blisko celu, jak nigdy wcześniej, ale codzienna proza życia czasem odbiera powiew romantycznych uniesień. Pierwszy rachunek za zużycie prądu zapewne nieźle zmroził księgowość, odpowiedzialną za rozliczenie projektu.
 
Mimo upływu lat, to jeden z najnowocześniejszych kompleksów technologicznych w naszym kraju, wszystko sterowane przez super komputery… a te niestety zużywają sporo energii elektrycznej. Samo utrzymanie optymalnej temperatury wnętrz to 50 tyś zł na miesiąc. Gdy wszystkie systemy działają na wysokich (planowanych) obrotach… jedno zero więcej.
 
Kilka dni temu pozwoliłem sobie na trudną rozmowę z pomysłodawcą tego projektu, p. Krzysztofem Pawłowskim. Życie to nie tylko łatwe i miłe rozmowy o spełnianiu marzeń, chwalenie dyplomami i fajnymi zegarkami. Nałożenie rąk na oczy nie sprawia, że automagicznie znikamy. Obaj zastanawialiśmy się, co właściwie sprawia, że idea parków technologicznych - jako oczywistego wydawałoby się remedium na potrzeby rozwojowe dla wprowadzania nowoczesnych technologii tak bardzo kuleje? I to nie jest domena akurat naszego kraju. Ciekawą inspirację przyniósł przykład Korei Południowej i ich rewolucyjnego awansu technologicznego ostatnich kilkunastu lat. Nie tak dawno temu wyśmiewane, nieco pokraczne ich samochody, dziś bez kompleksów konkurują z gigantami, takimi jak: Volkswagen czy General Motors.
 
Stało się to m.in. dlatego, że podjęto na wczesnym etapie decyzję o ściągnięciu, choćby z USA najlepszych kadr wśród rodaków. Tak jak po 1945 roku niemieccy naukowcy pomogli amerykanom wejść w świat technologii kosmicznych, tak import najlepszych i stety/niestety drogich kadr i stworzenie przestrzeni dla realizacji zadań. Czy znalazłby się w kraju ktoś odważny, kto zaproponowałby na prawdę konkurencyjne do amerykańskich zarobki? Do tego zainwestowanie bardzo poważnych pieniędzy w technologie. 2-3, pewnie nie więcej. Czy miliard, dwa miliardy zł to dużo pieniędzy? Prosty przykład od sąsiadów Niemców - VW postanowił kilka lat temu stworzyć innowacyjną modułową płytę podłogową MQB dla ich aut. Chodziło o szybsze wprowadzanie różnych modeli z ich grupy bez każdorazowej konieczności ich homologacji (co zajmuje mnóstwo czasu i jeszcze więcej pieniędzy). Genialny pomysł… koszt? 60 mld euro. Jedna płyta podłogowa. Drobna część w samochodzie. A gdzie tu mowa o designie, systemach bezpieczeństwa etc.
 
Dziś marzenie o dolinie krzemowej w Nowym Sączu zarasta mchem, a odklejająca się od płotu tablica z napisem ‚na sprzedaż’ tuż przy wjeździe do miasta jest jak drogowskaz ostrzegający o niebezpieczeństwie.
 
Marzenia są czymś uroczystym, czymś odświętnym, ogłaszamy je przy innych, jako deklarację naszego celu. Czy nauka chodzenia w pierwszych latach życia była Twoim marzeniem? Jak wiele zrobiłbyś/aś wtedy, aby osiągnąć swój cel. Czy upadki zniechęcały Cię do tego? Mam nadzieję, że projekt życia p.Pawłowskiego trafi na właściwy moment i w Parku Technologicznym Brainville przy Myśliwskiej w Nowym Sączu zamieszkają jeszcze technologie, choćby te kosmiczne, dzięki którym dotkniemy kiedyś gwiazd.
 

 

Ciekawe źródła:

 

Back to Top