Refleksje o mentoringu w firmach rodzinnych - Relacje - Magazyn Firm Rodzinnych

profesor Zbigniew Pełczyński, Sebastian Margalski, Błażej Papiernik
fot. od lewej: Błazej Papiernik i prof. Zbigniew Pełczyński

Chciałbym podzielić się refleksją, która przyszła mi do głowy po przeczytaniu notki prasowej IFR. „Starsi podpowiedzą młodym, jak prowadzić firmy rodzinne”, to pomysł zarządu IFR na projekt, który w swojej istocie jest bliski idei praktykowanej w dawnych czasach przez bractwa cechowe. Oczywiście nie w tak sformalizowany i zinstytucjonalizowany, jak kiedyś, sposób.


Moim zdaniem, to świetny pomysł na zagospodarowanie osób bogatych w doświadczenie, a mających może już nieco mniej sił na operacyjne prowadzenie własnych firm. Taki projekt, to również doskonały pomysł na pokazanie możliwości drzemiących w komunikacji międzypokoleniowej, relacja mistrz – uczeń. Każde pokolenie ma swoje mocne i słabe strony, a ważne jest to, aby odnaleźć płaszczyznę wzajemnego uzupełnienia kompetencji. Pomysł uważam za wielce pożyteczny. To mógłby być projekt na miarę epoki zmiany. Pokolenie seniorów stanowi niewyczerpalne źródło inspiracji. W pokoleniu młodych mogłoby wzmocnić ducha przedsiębiorczości, szacunek do zawodu i budowanie systemu wartości. Pamiętam jak dziś finałową Galę Firm Rodzinnych Roku 2012 Newsweek Polska. Poproszony wtedy o jedną krótką poradę dla młodych przedsiębiorców, Zbigniew Grycan powiedział bardzo krótko: „drodzy młodzi przedsiębiorcy, nie mylcie przy- chodu z dochodem!”. Prof. Blikle dodał wtedy, równie krótko: „szukając inspiracji, nie patrzcie na nas, jacy jesteśmy teraz, ale kim byliśmy 20 lat temu”. Porady warte przemyślenia.

O pielęgnowaniu etosu pracy i rodziny, będącej podstawą kształtowania kultury regionu opowiadała podczas III Zjazdu u-Rodziny 2010 prof. Dorota Simonides. Pani profesor przybliżyła wtedy podstawowe wartości kultury śląskiej, będące bliskie idei przedsiębiorczości rodzinnej. Etosy pracy i rodziny pozwoliły na utrzymanie jedności danej społeczności, co umożliwiło zachowanie gwary śląskiej, pielęgnowanie zwyczajów, przekazywanie z ojca na syna warsztatu pracy. To właśnie wśród rodzinnych nauczyłem się, że tradycja, rodzina, przyszłość to najważniejsze wartości, jakimi należy się kierować w życiu.
Obserwuję dynamiczny rozkwit nowych biznesów, upadku starych. Świat zmienia się na na- szych oczach. Rewolucje zwykle przynoszą ofiary. Widzę jednak potrzebę budowania pomostu między starym a nowym. Wszak nie wszystko co stare „trąci myszką” i nie wszystko co nowe będzie trwałe.

Sebastian Margalski

członek stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych

Refleksje o mentoringu firm rodzinnych

List został opublikowany w Relacje - kwiecień 2014

2017  margalski.pl :: Sebastian Margalski :: subiektywny podgląd codzienności   globbers joomla templates