Czy firmy rodzinne są innowacyjne?

W naszym kraju ostatnimi czasy dużo rozmawia się o innowacjach, odmieniając to oraz podobne słowa przez wszystkie przypadki. Wiemy też, że znacząca większość polskich firm, to firmy rodzinne. Czy firmy rodzinne są innowacyjne?


Moim zdaniem firmy rodzinne chciałyby być innowacyjne, wiele oczywiście takich jest, ale patrząc przez pryzmat większości, niestety nie jest optymistycznie. Powodów tego stanu rzeczy jest wiele i potrzeba jeszcze sporo czasu i wytężonych prac, aby ten stan zmienić.

Często barierą we wchodzeniu w świat innowacji przez przedsiębiorców rodzinnych jest brak zasobów i wiedzy na ten temat, a to kwestia włączenia drugiego biegu w naszej gospodarce i stanowić o marce naszego kraju.

Nowoczesne technologie w firmie, umiejętność obsługiwania zaawansowanymi systemami informatycznymi, praca w chmurze, przedsiębiorcy rodzinni miewają obawy przed wdrożeniem takich systemów. Wynika to również z braku zrozumienia, jak takie systemy działają, oraz ograniczeń finansowych. Niewielu przedsiębiorców, albo ze względu na swoją wielkość, albo niewielkie zyski nie może sobie na takie rzeczy pozwolić.

Innowacje to jednak nie tylko technologie, ale także wzornictwo i marki produktów. Nadal wśród rodzimych przedsiębiorców pokutuje skłonność do brandowania własnych produktów obcobrzmiącymi nazwami. Reserved, Cropp, Big Star, Kruger & Matz. Czy wynika to z braku wiary, że produkty technologiczne z polską metką nie znajdą nabywców? Skądś to przekonanie u konsumentów się wzięło.

W jaki sposób przedsiębiorcy rodzinni podchodzą do prowadzenia biznesu? To dla nich często filozofia i styl życia, czują się w ten sposób na swój sposób wolni. Przedsiębiorcy wskazują, że dla nich to także sposób realizacji pasji. Stąd właśnie wynika fenomen firm rodzinnych, tak różny od firm o rozproszonym, bądź o narodowym kapitale.

Nowe pomysły technologiczne wnoszą często do firmy sukcesorzy, czyli pokolenie wchodzące do firmy. Zdarza się też tak, że starsze pokolenie zaczyna szukać pomysłów na to, co robić po sukcesji, jaką aktywność zawodową sobie jeszcze zbudować w obszarach technologicznych. To chyba jednak bardziej nisza niż prawidłowość. Nowe technologie mogą być pomocne w procesie zmiany pokoleniowej, stać się narzędziem zmiany, wymagają jednak  zrozumienia, znajomości technologii oraz środków na wdrożenie.

Wśród przedsiębiorców „starszej daty” pokutuje jeszcze takie przekonanie, że skoro przez dwadzieścia parę lat firmę prowadziło się w sposób tradycyjny, to po co zmiany?

Jednak bez wdrażania innowacji, wykorzystywania nowoczesnych technologii, profesjonalizacji biznesu i wprowadzania własnych marek na rynek - Polska gospodarka nie rozwinie się, nie włączymy drugiego biegu w rozwoju gospodarczym.

Włączanie osób z innych kultur, mam na myśli kulturę biznesową, doświadczeń korporacyjnych, doświadczeń z innych krajów mogłoby stać się dla firm rodzinnych dobrym doświadczeniem. Odświeżyło by biznes którym się zajmują, poszerzyło horyzonty. Jest to jednak duże wyzwanie, gdyż Polacy z założenia nie ufają „innym”.

Jak wskazuje raport badawczy fundacji pt. Kompetencje przyszłości w firmach rodzinnych: „najważniejsze kompetencje przyszłości to inteligencja społeczna, którą chce rozwijać w przyszłości 76,2 proc firm rodzinnych, które zostały przebadane w naszym projekcie. Druga kluczowa umiejętność to wykorzystywanie dużych zbiorów danych. Jest ona ważna dla 65 proc. liderów rodzimej przedsiębiorczości”

Przedsiębiorcom brakuje wiedzy w obszarach zbierania i agregacji danych rozproszonych, tzw. big data oraz wyciągania na ich podstawie wniosków i przygotowywania na podstawie rekomendacji konkretnych działań. W obecnie szybko zmieniającej się rzeczywistości, takie kompetencje to podstawa.

Wśród pożądanych kompetencji jest zarządzanie finansami, controllingu finansowego w tym wiedza choćby o koszcie produkowanego produktu. Wielu przedsiębiorców ma z tym kłopot. Obecnie rynek jest rynkiem nasyconym i o powodzeniu na nim często decydują niuanse biznesowe, takie, jak obecność w grupie zakupowej, optymalizacja kosztowa, automatyzacja przemysłu. To również wprowadzanie własnych marek, podkreślanie wartości dodanej do produktu i gwarancja jakości.

Zabrakło mi w tym raporcie wskazania kompetencji wyróżniających firmy rodzinne od nierodzinnych. Te przedstawione w raporcie są oczywiście ważne, ale dla każdej firmy, czy przedsiębiorcy - bez znaczenia na jej specyfikę. W firmach rodzinnych najważniejszą chyba kompetencją, którą należałoby budować, to relacje rodzinne - a często odbudowywanie tej relacji. Jeśli na relacje rodzinne nałożymy biznes, to emocje są rzeczą naturalną. Wiele tu zjawisk wyparcia, bo przecież tak bywa w każdej rodzinie. W przypadku firm rodzinnych to jednak szczególnie drażliwy i wrażliwy temat, gdyż rodzina może być zarówno szczęściem i wyróżnikiem dla firmy, ale również może być sowitym nieszczęściem.

Do pobrania:

Raport fundacji firm rodzinnych - Kompetencje przyszłości

2017  margalski.pl :: Sebastian Margalski :: subiektywny podgląd codzienności   globbers joomla templates